Bieg Morskiego Komandosa

Każdy wie, że Robert jest największym harpaganem w naszej drużynie i uwielbia wyzwania nawet te najcięższe. Dzień przed Wieluńskim Biegiem Pokoju i Pojednania Robert postanowił wziąć udział w Biegu Morskiego Komandosa w Gdyni. Do tych zawodów Robert przygotowywał się wiele miesięcy, można bylo go na treningach zobaczyć z wojskowym plecakiem z obciążeniem oraz w wojskowych butach. Bieg Morskiego Komandosa to niezwykła impreza a zarazem najtrudniejszy bieg w jakim startował Robert . Bieg w pełnym umundurowaniu z plecakiem i do tego z kilkunastokilogramowym obciążeniem! Gorszego piekła nigdzie nie znajdziecie, jeśli chcecie się przekonać co to znaczy dostać porządne lanie na trasie a na mecie umierać przez godzinę to koniecznie próbujcie pokonać ten bieg. Poziom trudności jest ogromny, ale wrażenia po biegu są takie, że warto skatować się na treningach, aby dotrzeć na metę. Przeszkody zróżnicowane czołganie pod napięciem, wycieńczający bieg po piasku, czołganie się w kanałach melioracyjnych i skrajne wyczerpanie – sprawdzają psychikę, potrafią pokazać, kto czego się boi. Nie jest to impreza dla wszystkich, bo nie każdy będzie chciał się do niej przygotować a w trakcie biegu wiele osób poddawało się i schodziło z trasy. Nie mniej klimat biegu jest niesamowity. Mimo, że jest to bieg indywidualny to bez innych uczestników ciężko go ukończyć. Ten bieg uczy pracy zespołowej i wzajemnego motywowania się, Najsurowszy bieg sprawdzający każde cechy człowieka! Rewelacja! A uczucie ukończenia tego biegu bezcenne! Najlepsze zawody, w których brał udział. Ten bieg był pierwszym razem dla Roberta ale już z niecierpliwością czeka na następne zawody w 2019 r!
Teraz w listopadzie czeka Roberta ekstremalny maraton w Lublińcu, trzymajcie kciuki! Dla Roberta nie ma rzeczy niemożliwych ??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *